World of Goo

Poza oryginalnością, wspomniane wcześniej LocoRoco i Patapony obdarzono jeszcze jedną cudowną cechą – świetną oprawą audiowizualną. Produkt 2D Boy nie daje sobie w kaszę dmuchać i designersko wymiata.

Po pierwsze, grafika. Cudowne, rysunkowe plansze potrafią zaprzeć dech w piersiach. Raz omijamy kolosalne wiatraki, kiedy indziej budzimy… piękną dziewczynę, której uroda jest przetwarzana na energię. Wszystko to wygląda pięknie, rusza się pięknie i spodoba się każdemu lubiącemu coś więcej niż wylatującą z obcych krew.

Kolejny element żelkowej sałatki – dźwięki. Oglądając wschód Słońca posłuchamy utworów podnoszących na duchu; w fabryce usłyszymy syk ognia, a w komputerowym świecie towarzyszyć nam będą elektroniczne beaty. Ścieżka dźwiękowa to raj dla uszu (i można ją ściągnąć za darmo z Internetu!).

Jednak prym w walce o zamiłowanie gracza wiodą glutki. Cały czas się turlają, przewracają swoimi wielkimi oczyma, śmieją się i chichoczą. Krótko mówiąc – urocze są. I nie zdziwi mnie, jeśli podbiją czyjeś serce bardziej niż bloby z LocoRoco!

Jedna rzecz odróżnia World of Goo od jego dwóch „sióstr” – fabuła. Jest ona przedstawiona za pomocą znaków porozstawianych po poziomach przez niejakiego Malarza Artystę i skupia się wokół losów wielkiej Korporacji Glut oraz jej nowych wypuszczanych na świat produktów. Historyjka potrafi rozbawić swoją bezpośredniością i zwyrodniałymi pomysłami. Komputerowy program MAMA, wysyłający spam do użytkowników sieci, wykorzystywanie trupów brzydkich smarków jako mostu dla pięknisiów? Kogoś to nie przekonuje?

Jeśli lubisz pomyśleć przed ekranem, interesujesz się grami oryginalnymi i z „duszą”, World of Goo to pozycja dla Ciebie. W zamian za wydaną kasę dostaniesz kilka godzin świetnej zabawy, a jeśli to dla ciebie za mało, zawsze możesz spróbować swoich sił w wykonaniu specjalnych zadań na każdej planszy. Można narzekać, że wciąż za krótko, albo na brak edytora poziomów, ale… po co? I tak warto kupić.

Hej, chwila, to kosztuje dwadzieścia złotych! Do sklepu MARSZ!

Plusy: pomysłowość, plansze, oprawa, gluty
Minusy: za krótko, fajny byłby edytor plansz
Ocena: 8.5 Dla Gracza