Resistance 2

Hasło „bigger, better and more badass” reklamowało wprawdzie Gears of War 2, ale w nowym Resistance sprawdza się równie dobrze. Mężczyźni od wieków zastanawiają się, czy rozmiar ma znaczenie. Jeśli to prawda, Insomniac Games mają się czym chwalić, bo dostarczyli nam paru świetnych i wielkich bossów. Walka z każdym z nich jest zupełnie inna, że wspomnę tylko o pojedynku z Krakenem gdy stoimy na małej, dryfującej kładce, czy zabawie w kotka i myszkę z rojem zabójczych owadów. Pamiętam nawet, jak po E3 w 2008 roku powiedziałem znajomemu (mnie – dop. Seph), że pokazana tam potyczka była „anemiczna”. Teraz muszę wypluć te słowa i uderzyć się w pierś – rozwalenie Leviathana w zniszczonym Chicago to maksymalnie rajcująca sprawa!

Dobra, mamy wrogów, ale przydałoby się coś, co pokazałoby im, gdzie raki zimują. A czego mogliśmy się spodziewać po nowej grze twórców Ratcheta & Clanka? Świetnych SPLUW. Pisanych wielkimi literami, bo dających satysfakcję i właśnie „badassowych”. Już „jedynka” pod tym względem kopała zadki, Resistance 2 wynosi Incomniac na piedestał, jeśli chodzi o projektowanie gunów.

Auger strzela przez ściany. Karabin snajperski L23 Fareye umożliwia spowolnienie czasu. Drugi tryb strzału w Bullseye’u oznakowuje przeciwnika, nakierowując na niego wystrzelone przez nas pociski. Spider Granade rozstawia na ziemi pajęczą sieć, która raz po raz zajmuje się ogniem. Wyrzucający z siebie piły tarczowe Splicer gra główną rolę, rozcinając Chimery na kawałeczki. Szkoda, że jest go w grze tak mało. Jeżowy granat wyrzuca z siebie kilkanaście długich i ostrych igieł, które przybijają wrogów do otoczenia. Przy takich kozackich narzędziach zniszczenia wymiękają nawet klasyki pokroju shotguna strzelającego dwoma pociskami naraz, czy rewolweru z wybuchającymi pociskami!

Wszystkich tych cacuszek użyjemy w kilkunastu emocjonujących misjach, podczas których odwiedzimy między innymi Chicago i Los Angeles. Lokacje są bardzo ciekawe, mało monotonne i potrafią zaprzeć dech w piersiach. Widok dziesiątek ogromnych battleshipów dokonujących inwazji na wielkie amerykańskie miasto – przemocarny. Uczucie kompletnej porażki w zalanej wodą metropolii – przytłaczające. Piorunujące wrażenie robi też walka z niewidzialnymi Chimerami w ogromnym lesie. Promienie światła przebijające się przez korony drzew w połączeniu ze świetnie odwzorowana roślinnością dają zabójczą atmosferę. Miejscówki, jakie dane jest nam zwiedzić w Resistance 2 były wyraźnie inspirowane Half-Lifem 2, ale bez „przesadyzmu”, co można policzyć jako plus. W końcu jak ściągać, to od najlepszych.

Całość prezentuje się oszałamiająco. Wspomniane akapit wyżej lokacje, obrzydliwe i wzbudzające nienawiść Chimery, po dużą ilość miziających gałki oczne efektów graficznych. Poziom Killzone 2 to może nie jest, ale nie zapominajmy, że kontynuacja Fall of Man ukazała się kilka miesięcy wcześniej.

Gra nie jest zbyt długa, można ją ukończyć w około 8 godzin. Zachęcić do kolejnego przejścia próbują dokumenty poukrywane po poziomach, lekko dopowiadające historię. Ciężko to nazwać jakimś powalającym ficzerem, a w porównaniu do znajdywanych w pierwszej części nowych broni wypada nawet słabo.

2 komentarze

  1. Miałem okazję być szczęśliwcem i otrzymać kod do wersji beta – pozostawiła na mnie naprawdę dobre wrażenia. Przez jakiś tydzień codziennie sobie pykałem, ogromna ilość dobrej zabawy była gwarantowana! Of korz dotyczy to trybu multi. Co do chaosu to jak najbardziej się zgadzam, ale ogólnie jest naprawdę fajnie. Czy kupię? Kiedyś na pewno. W końcu mam pierwszą część (co prawda *still unopened*, ale na razie nie mam zamiaru otwierać), więc wypada i drugą 🙂

    Uraas
  2. Zazwyczaj sequele(lub dalsze kontynuacje) gier i filmów sa gorsze od poprzedniczek, ale nie zawsze vide Civ4 czy BG2 (HoM&M 5 jest mimo wszystko gorszy od 3), ale np. Gothic 3, FallOut 3, R6 vegas 2, Sacred 2, DooM 3, Quake 4, F.E.A.R 2 i wiele innych, które często były grami dobrymi, ale gorszymi od poprzedniczek lub nie spełniły pokładanych nadziei vide F3 czy Doom3.

    Pieter

Możliwość komentowania jest wyłączona.